Jak cwaniak zmienia jelonka w cwaniaka?

Zanim zacząłem się bawić M2M ( żyję z innej pracy ) oglądałem różne piramidy finansowe i cały „magiczny” świat MLM omijałem szerokim łukiem.

Przyszedł jednak dzień znudzenia i trafił się link z opisem o pracy w internecie. Zapytałem: o co chodzi i jak to działa? Szybka odpowiedź:

Etap1:

chodzi o polecanie kont i kredytów, ale trzeba się zarejestrować w programie partnerskim. Jak kazali tak zrobiłem. Trzeba było potwierdzić rejestrację i w panelu zaakceptować „sieć partnerską”.

Do tego momentu brak zastrzeżeń. Wszystko TIP-TOP. Polowanie na jelenie zaczyna się w tym momencie.

Etap2:

Nasz „polecający” zanim wyjaśni nam o co chodzi, postanawia zarobić na nas pieniądze. Procedura w każdym przypadku podobna:

  • załóż konto w tym bank … tu pojawia się link
  • załóż konto w tym banku… tu pojawia się link i koniecznie weź kartę.
  • i tak w zależności od pazerności do założenia 4-8 kont.


Skuteczne techniki sprzedaży

Oczywiście zapewnienie że konta za free, karty darmowe, itd. To w sumie prawie prawda – ale to temat do inne dyskusji.  Co istotne, dowiadujemy się, że wykonanie powyższych operacji jest konieczne do dalszej współpracy, a konta będą konieczne do rozliczania się zarobków.

Może to brzmi wiarygodnie, ale nie dla mnie. Po pierwsze jedno konto całkowicie by starczyło, ale w sumie mam swoje ( i to też nie jedno). Więc po co mi kolejne?

Nigdy nie przeszedłem drugiego etapu. Już na tym poziomie wiedziałem że ktoś robi ze mnie idiotę. W moim przypadku zadziałała znajomość takich systemów, choć w nich nie brałem udziału. Jednak większość ludzi nie wie, że stają się „jelonkami”.

Ciąg dalszy to już moja zgadywanka, może w komentarzach pojawi się ktoś kto napisze jak jest dalej ( bez szczegółów ). Więc zgadujemy.

Zakładając, że dalej już jest bez robienia z człowieka idioty mówi się mu się oficjalnie, że jest jeleniem i jak chce zarabiać to musi takich samych jeleni szukać. Polecający pewnie nawet pochwali się że właśnie na nim zarobił 300-600 zł ( zależy ile kart i ile konto „sprzedanych” ). I tak jelonek staje się cwaniakiem.

Oczywiście dowiaduje się, że polowanie możne prowadzić poprzez mailing, posty na FB i na forach oraz na setki innych sposobów. Ale…. najważniejsze to żeby jelonek zanim się dowie, że jest jelonkiem założył dla nas konta i brał karty kredytowe.

Śmiem twierdzić, że tak działa 90% sieci partnerskich. Większość produktów sprzedają między sobą, a dokładniej to sprzedają je nowym chętnym do pracy.

Jako, że jest to swego rodzaju piramida to jest to okryte zmową milczenia, którą postanowiłem przełamać, aby przestrzec Was przed robieniem z siebie sprawnych inaczej.

Cała wiedza o systemach partnerskich dostępna jest na stronach systemów. Polecający czy jak kto chce „opiekun” jako że i tak ma prowizję z każdej sprzedaży swojego „podopiecznego” powinien pomagać mu w promowaniu produktu a nie robieniu z innych jelenie skoro sam się dał tak zrobić.

 

 

 

 





Dodaj komentarz